kapliczkiPrawie dwadzieścia referatów dotyczących historii, kultury, sztuki i szeroko rozumianego dziedzictwa kulturowego Pomorza Zachodniego, wygłoszono podczas seminarium naukowego "Trzebiatów - spotkania pomorskie", które odbyło się 17-18 października w Trzebiatowskim Ośrodku Kultury.
Jak co roku na sesji, efekty swoich badań prezentowali naukowcy i regionaliści ze Szczecina, Poznania, Koszalina, Słupska, Stargardu, Sławna, Kołobrzegu, Gryfic oraz goście z Niemiec.

 


Tegoroczne obrady, które tradycyjnie odbywały się w pałacowej czytelni głównej oficjalnie otworzyła dyrektor TOK-u Renata Teresa Korek, dr Janina Kochanowska i burmistrz Trzebiatowa dr Zdzisław Matusewicz.
Wśród zaproszonych prelegentów znaleźli się również: Maria Witek z Biura Dokumentacji Zabytków w Szczecinie i Waldemar Witek z Narodowego Instytutu Dziedzictwa OT Szczecin, którzy wygłosili referat ilustrowany prezentacją multimedialną „Kapliczki i krzyże przydrożne na Pomorzu Zachodnim”.
Na zakończenie dwudniowych obrad uczestnicy udali się na objazd naukowy do Płotów, gdzie zwiedzano zabytkowy dworzec kolejowy, neogotycki kościół oraz Stary i Nowy Zamek.

 

Maria Witek – Biuro Dokumentacji Zabytków w Szczecinie
Waldemar Witek – Narodowy Instytut Dziedzictwa OT w Szczecinie

(skrót referaut wygłoszonego podczas konferencji międzynarodowej „Trzebiatów – spotkania pomorskie” 17-18 października 2014 r.)

 

„Kapliczki i krzyże przydrożne na Pomorzu Zachodnim”

Krzyże i kapliczki przydrożne – określane mianem ”małej architektury sakralnej” stanowią niezwykle charakterystyczny element polskiego krajobrazu kulturowego.
Wznoszono je z określonych powodów, w specjalnie wybranych miejscach. To znaki o charakterze religijnym, społecznym i kulturowym. Ich rola jest szczególna w zachodniopomorskim krajobrazie kulturowym po zakończeniu II wojny światowej, po niemal całkowitej wymianie ludności, w obliczu zmian geopolitycznych. Na terenach należących do 1945 roku do Niemiec kapliczek nie było w ogóle. W protestantyzmie nie uznającym kultu maryjnego, ani kultu świętych z tego typu obiektami (kapliczkami) praktycznie nie spotykamy się.
Nowa przestrzeń, rzeczywistość niejednokrotnie postrzegana jako obca wymagała oswojenia. Najprostszym sposobem stawały się symbole religijne – krzyże, kapliczki dające poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza w obliczu braku duchownych, kościołów nie konsekrowanych w obrządku rzymsko-katolickim. Pozwalały na np. spotkania różańcowe, majowe, święcenie pokarmów w Wielką Sobotę.
Różnorodność podziału kapliczek jest niezwykle bogata w swojej treści i stworzenie typologii tych obiektów odnosi się praktycznie do poszczególnych regionów Polski. Motywacje stawiania kapliczek i krzyży są różnorodne, wyróżnić można kilka podstawowych:

- natury wierzeniowo-demonologicznej jako forma sakralizacji przestrzeni pierwotnie demonicznej;
- motywacje wierzeniowo-magiczne, zabezpieczające (np. przed epidemiami);
- motywacje religijne – przejaw głębokiej wiary fundatorów
- w intencji
- jako znaki śmierci i pochówków
- fundacje pokutne (ekspiacja za popełnione zbrodnie)
- jako znaki graniczne (wioski, posiadłości)
- na pamiątkę zdarzeń historycznych, religijnych, rodzinnych

Na tym tle Pomorze Zachodnie charakteryzuje się swoista specyfiką:

chronologia – po 1945 r. (z wyjątkiem ziemi wałeckiej)
style – różnorodne zapożyczenia
kapliczki na miejscu upamiętnień I wojny.

Cechuje je swobodna interpretacja stylów historycznych.


Czy to obiekt domkowy, bryłowy, czy także czterospadowy daszek na czterech słupkach w wypadku Pomorza Zachodniego ma znaczenie drugorzędne. W naszym wystąpieniu skupiliśmy się na tych obiektach „małej architektury ”jako elementach swoistej identyfikacji społecznej i religijnej – nowych mieszkańców regionu.
Przedstawione przykłady z terenu województwa zachodniopomorskiego – wyraźnie wskazują na religijny, społeczny charakter elementów sakralnych w przestrzeni kulturowej. Wprost przejmująco czytelne jest w tym wypadku dążenie do zaakceptowania nowego miejsca w jakim przyszło żyć – katolickiej w większości ludności polskiej – po zakończeniu II wojny światowej. Już nie tylko kościół, ale także mniejsze znaki w otoczeniu potwierdzają swojskość miejsca. To są najoczywistsze elementy budowania tożsamości – nikt o kapliczkach, czy krzyżach przydrożnych nie powie z lekceważeniem– z czym niejednokrotnie spotykamy się chociażby w prasie codziennej – że to „poniemieckie”. Jest szansa, że turyści zastanowią się dlaczego, te kapliczki sa takie różnorodne, niektóre podobne do np. warmińskich, inne do lubelskich, czy wielkopolskich.
To nie jest „mała architektura” – to niezwykle ważny materialny dowód wrastania i budowania ojcowizny.

tekst: M. W. Witek

Zobacz prezentację

prezentacja

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Projekt i wdrożenie EPProjects Poland